Nazywam się Magdalena. Potrzeba tworzenia "czegoś" swojego towarzyszyła mi w zasadzie od zawsze i miałam różne romanse artystyczne mniej lub bardziej trwałe. Pomysł obrączek  przyszedł do mnie sam, bo zobaczyłam je na pewnym palcu i tak myśl stała się na tyle uparta, że zmusiła mnie do działania, zbierania danych. Miłość do drewnianych obrączek zaskoczyła i mnie swoją trwałością mimo wzlotów i upadków.
Jestem totalnym samoukiem...wiele miesięcy prób i błędów, szukania rozwiązań... sklejonych palców :) przyniosła taki stan, że po około roku uśmiechnęłam się do obrączek z zadowoleniem. Związana przez wiele lat z audytem jestem swoim najgorszym recenzentem i krytykiem więc trudno mi przejść swój własny poziom wymagań, ale do brzegu...

Obrączki dają mi ten stan spełnienia, który nie dawała żadna praca odtwórcza. To taki stan, gdzie człowiek czuje się szczęśliwy, że tworzy i zatraca się w tym zupełnie. Obrączki robię metodą gięcia drewna na gorąco, tzw. Bentwood. Wykorzystuję też żywicę, która jest niezwykle trwałym ale i wymagającym technicznie komponentem i nadaje obrączkom WODOODPORNOŚĆ. Obrączki inkrustowane są metalami, muszlami, kamieniami półszlachetnymi, oraz pigmentowaną żywicą. Obrączki są autorskie, nie ma dwóch takich samych poprzez sam fakt różnego usłojenia drewna, są w pełni naturalne, ciepłe i takie uczucia we mnie powodują.